Wypijmy za błędy

Mówi się, że z domeną jest jak z winem – im starsza tym lepsza. Nawet najlepsze wino można jednak zmarnować jeśli źle się je przechowuje. Domenę też.

Jakiś czas temu zgłosił się do nas klient, działający w branży gastronomicznej. Okazał się być szczęśliwym właścicielem kilkunastoletniej domeny, wypozycjonowanej w Google wyżej niż domeny konkurencji. Strona WWW była niestety równie stara i nieaktualizowana od lat – fatalnie wyświetlała się więc na urządzeniach mobilnych. Klientowi zależało na tym, żeby to zmienić. Z sympatii do klienta zaproponowaliśmy wyjątkowo korzystną cenę. Poza wspomnianą responsywnością zaproponowaliśmy kilka zmian w nawigacji, estetyce, dodatkowo wyceniliśmy ponowne opracowanie wszystkich treści. Chcieliśmy, żeby strona nie tylko informowała, ale i sprzedawała.

Trudno opisać nasze zdziwienie, kiedy dowiedzieliśmy się, że ktoś zaproponował cenę dwakroć niższą od naszej za wykonanie responsywnej strony.To właśnie ona okazała się najważniejszym czynnikiem decyzyjnym. Klient nie potrzebował nowych treści ani sprzedażowych bajerów. No nic, pomyśleliśmy, początki zawsze są trudne.

Minęły trzy tygodnie, kiedy podczas rozmowy z kolegą o naszej sprzedażowej klęsce, postanowiliśmy wspólnie zobaczyć jak wygląda nowa strona restauracji. Otworzyliśmy Google, wpisaliśmy dobrze znaną frazę – strony nie ma. Zaskoczeni, poszliśmy w głąb wyników wyszukiwania, przeklikaliśmy kilka stron… i nic. Dopiero po wpisaniu adresu bezpośrednio w pasek, trafiliśmy do nowej strony.

Nowa www została zainstalowana bez zachowania mapy linków poprzedniej strony, bez podstawowej konfiguracji SEO, o certyfikacie SSL nie wspominając. Co gorsza nie została też zautoryzowana w Google Search Engine. Wyszukanie jej stało się więc po prostu niemożliwe.

Można powiedzieć, że historia ma happy end. Strona, po naprawach, wróciła na swoją dawną pozycję po 3 miesiącach. Długo? Przy agresywnych działaniach SEO konkurencji zajęłoby jeszcze więcej czasu – firma miała szczęście.

Z tego drobnego case study można wyciągnąć dwa główne wnioski. Pierwszy – zanim podejmiesz jakiekolwiek działania w sieci, zastanów się jaki jest ich prawdziwy cel i dobierz siły na zamiary. Strona czytelna na telefonach komórkowych, której nikt nie zobaczy, do niczego Ci się nie przyda. Drugi – nie powierzaj opieki nad starą, wartościową domeną w niepowołane ręce. Przesadne oszczędzanie na niej może się zwyczajnie nie opłacić.

Photo by Simone Perrone on Unsplash