O wielu znaczeniach słowa “poprawka”

“Nie wdrażamy poprawek niezgodnych z wytycznymi”. Każdy, kto otrzymał od nas kiedyś ofertę, przeczytał zapewne to groźnie brzmiące zdanie w rozdziale Ważne Informacje. Jak ma się ta deklaracja do rzeczywistości? Na czym polegają zapewniane przez nas godziny i/lub tury bezpłatnych poprawek? W tym wpisie odpowiadamy na te często pojawiające się pytania i opowiadamy o naszej filozofii poprawek.

Zacznijmy od zdefiniowania słowa “poprawka”. Podążając za słownikiem języka polskiego PWN  poprawiać to znaczy:

  1. «przywrócić czemuś właściwy stan»
  2. «uczynić coś lepszym»
  3. «naprawić zepsutą, uszkodzoną rzecz» (…)

Pierwsze i trzecie znaczenie wiąże się z naprawianiem błędów, drugie z ulepszaniem czegoś. I to pozwala nam podzielić zgłaszane przez klientów poprawki na dwie kategorie.

Pierwsza z nich to reklamacje. Służą one naprawie ewentualnych bugów lub koniecznych korekt w projekcie, wynikających np. z przeoczenia czegoś lub niewłaściwego zrozumienia briefu z naszej strony. Reklamacji nie rozliczamy jako oferowanych poprawek – przecież nie oddalibyśmy projektu, w którym byłyby błędy. Nawet gdyby ich korygowanie miało znacznie przekroczyć oferowane przez nas roboczogodziny!

Druga kategoria to uwagi. Te mają na celu zamianę “dobrego na lepsze” – przy czym dokładamy wspólnie starań, żeby ta zmiana okazała się wartościowa, a nie przysłowiowa. ???? Wśród nich znajduje się praca nad detalami oraz wymienione wyżej “poprawki niezgodne z wytycznymi”. Jako takie rozumiemy poprawianie kwestii merytoryczno-branżowych, o których nie zostaliśmy poinformowani (np. wymiana zdjęć dobranych poprawnie artystycznie z powodu negatywnych konotacji branżowych); zmiany w przesłanych wcześniej lub zbyt późno dostarczonych materiałach; poprawki do elementów wcześniej zaakceptowanych lub zgodnych z briefem itd.

Praca nad uwagami zużywa zawarty w ofercie czas poprawek. I to, że staramy się je limitować nie wynika ze złej woli z naszej strony. Kiedy piszemy, że czas bezpłatnych poprawek został wykorzystany, po prostu robimy wszystko, by “lepsze nie okazało się wrogiem dobrego”. W końcu czas to pieniądz, a im dłużej projekt pozostaje niedokończony, tym później zacznie na siebie pracować. Dodatkowo, zgodnie ze współczesnymi “zwinnymi” (agile’owymi) metodykami zarządzania projektami, nie da się stwierdzić efektów działania produktu przed jego testami na użytkownikach. To co nam wydaje się “niedopracowane”, “niepasujące” czy “niewywołujące efektu WOW” może być świetne w oczach naszych odbiorców. A to, co naszym zdaniem wypracowaliśmy do perfekcji, może być dla nich po prostu obojętne i nie konwertować tak jak planowaliśmy…

Dajmy sobie jeszcze chwilę, by wrócić do poruszanej powyżej kwestii czasu. W trosce o niego do naszych ofert zaczęliśmy dodawać pakiet “Ostatni szlif”. Jest to dodatkowy czas poprawek, który można wykorzystać po projekcie w czasie trwania wsparcia. Jego głównym celem jest nieopóźnianie migracji przez konieczność podjęcia czasochłonnej nieraz decyzji “wszystko jest perfekcyjne, zamykamy projekt” – dajemy komfort przetestowania produktu w dłuższym okresie.

Szczególnie przy pracy kreatywnej łatwo wpaść w pułapkę perfekcjonizmu. Żeby jej uniknąć lepiej wykonać pracę po prostu dobrze i zgodnie ze sztuką, a jej efekty testować, rozwijać i jeszcze raz testować.

Wystartuj z nami!

hello@fastsite.pl